sobota, 21 lutego 2015

mój codzienny makijaż

Hej :) Dzisiaj mam dla Was coś bardziej o tematyce kosmetycznej, a mianowicie, pokaże Wam kosmetyki, których używam najczęściej, w sumie to codziennie oraz napiszę małą recenzje o nich :)

Zaczynając od twarzy.
Najpierw nakładam krem BB z Under Twenty. Wybrałam go dlatego, ponieważ jest lekki oraz dobrze wyrównuje koloryt mojej cery :) Nie zapycha, jest bardzo wydajny, a jego cena to ok. 15zł za 75ml.

Jednak nie zakrywa on wyprysków, ale by ukryć tych nieprzyjacieli używam Benefit Boi-Ing. Ma dobre krycie, długo się utrzymuje. Za 3g ten korektor płacimy ok. 100zł (3g), jednak jest bardzo wydajny.

Na koniec aby wszystko zmatowić przypudrowuję się purem ryżowym Paese. Po nałożeniu na twarz staje się transparentny, matowi przez ok. 8godz. Dodatkowo śicznie pachnie. Trzeba bardzo uważać przy otwieraniu i zamykaniu, ponieważ strasznie się sypie, jednak jest to puder sypki, a takie są ich uroki. Cena to ok. 40zł, dostępny w stoiskach Paese w galeriach lub na stronach internetowych :)

Czasami używam jeszcze dodatkowo różu z Bourjois, nie jestem jednak fanką róży więc zdarza mi się to dość rzadko, a co za tym też idzie - nie wiem też czy jest trwały, nie zwróciłam na to większej uwagi. Z tego co wiem można używać go na sucho i na mokro, nie tylko jako róż, ale również na ustach oraz powiekach. Kosztuje ok. 50zł za 2,5g

Pędzle.
Do korektora oraz kremu BB używam pędzla HAKURO H50 (zdj z lewej). Dzięki temu, że jest równo ścięty, możemy idealnie wklepać podkład w skórę, przez co nie uzyskamy efektu maski, równie dobrze nadaje się do korektora :) (ok. 30zł, dostępny na stronach internetowych)

Natomiast do pudru używam pędzla z Sephory - Large Poudre Teint 30 (zdj z prawej), który jest dość duży oraz miękki, dobrze rozprowadza puder na twarzy. Niestety nie jestem w stanie powiedzieć ile kosztuje, nie pamiętam już. :(
  hakuro h50
large poudre teint 30 

Przechodząc do oczu.
Zazwyczaj robię tylko kreski oraz nakładam tusz do rzęs i to tyle. :)
Do robienia kresek używam Rimmel Scandaleyes (w pisaku). Ten eyeliner ma dużo zwolenników jak i przeciwników, jednak ja zaliczam się do tych, którzy go kochają. Łatwo nim narysować kreski, jednak wydaje mi się, że trzeba nauczyć się z nim pracować. Gdy kreska wyjdzie nam krzywo i będziemy chciały ją zmazać po czym narysować jeszcze raz, może być mały problem, a mianowicie, nie będzie już tak bardzo czarny, kreska szybciej zejdzie oraz będzie się łatwiej rozmazywać. Jednak nie ma się co zniechęcać. Niestety nie jest wodoodporny, ale gdy zdarzyła mi się parę razy popołudniowa drzemka z makijażem na twarzy oraz właśnie tym linerem, po obudzeniu się kreski były nienaruszone i gdybym chciała gdzieś wyjść nie musiałabym malować się od początku haha :) (ok. 20zł)

Chciałabym Wam polecić jeszcze 2 inne eyelinery, jeden z wyższej, drugi z niższej półki
Inglot AMC EyeLiner 101 (zdj. z lewej) - kredka łatwa w obsłudze, wydaje się twarda, jednak gdy rozprowadzamy ją przy linii rzęs jest miękka. Nie jest wodoodporna. Jej cena to ok. 30zł, ja moją kupiłam w sklepie Inglot :)
Produkt z 'wyższej' półki to Clinique Cream Shaper For Eyes (zdj. z prawej), wodoodporna, długo się utrzymuje, ma brokatowe drobinki więc używam jej bardziej na jakieś 'wyjścia'. Nie rozmazuje się, jest miękka, łatwa w użyciu, wydajna. Minusem może jednak być jej cena (ok. 70-80zł za 1,2g). Nie mam pełnowymiarowego produktu, ponieważ dostałam ją w prezencie w Sephorze. Raczej nie kupię jej ponownie, ponieważ sądzę, że ta wystarczy mi na bardzo długo. Może gdy wyjdzie jakaś linia bez tych brokatowych drobinek to się skuszę :)

inglot
clinique


Do rzęs używam pewnie już dobrze znanego wszystkim tuszu Benefit They're Real. Wspaniale wydłuża, podkręca rzęsy, dodaje im objętości, nie skleja, nie pozostawia grudek. Jest trwały, nie rozmazuje się, ale łatwo go zmyć :) Cena to około 100 zł za 8,5g. Jednak ja nie mam pełnego produktu, dostałam próbkę w Sephorze, ale na pewno go kupię, gdy ten mi się skończy :)

Tak więc to tyle jeżeli chodzi o mój codzienny makijaż. Nie było żadnych produktów do ust, ponieważ zazwyczaj ich nie używam, ewentualnie jakąś pomadkę ochronną, ale tego Wam nie pokazywałam, ponieważ o tym będzie więcej w poście o produktach do pielęgnacji :) Mam nadzieję, że Wam się podoba, a tym czasem się z Wami żegnam, do następnego posta :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Translate